• Wpisów: 134
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 218 dni temu, 21:04
  • Licznik odwiedzin: 12 219 / 556 dni
 
claudia3345
 
Znow sie zdenerwowalam. Niepotrzebnie. Przeciez ma on prawo isc do kolegi i wypic. Nie ważne ze mowil ze bedzie godzine a wrocil po 3 jak juz widzial ze bylam zla bo okazało sie ze na meskim wieczorze byla kolezanka... Jak chcial zadzwonic i isc na dwor nie potrzebnie pytalam do kogo. Ma racje "co mi do tego, on ma prawo wykonac telefon bez tlumaczenia sie mi"... Nie wazne ZE jego mama dzwoni i mowi mi ze marnuje sobie z nim zycie... Nie wazne bo to JA ZROBILAM ŹLE... Znowu. To ja jestem winna. Tylko ja. I to ja znow przeprosilam proszac go o to żeby mnie nie zostawial i mnie pokochal... Znow spieprzylam wszystko... Mial byc to pierwszy mily wieczor od dawna...
To ja musze sie zmienic :(

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Może nie powinnam tego pisać, znam wersję jedynie z Twojego punktu widzenia, jednakowoż skoro zachowuję się jak kretyn i dupek to dlaczego go nie zostawisz? Zasługujesz na wszystko co najlepsze. Każda z nas zasługuję by być traktowana, jak księżniczka. nie trać czasu na kogoś kto Cię nie docenia. Rozumiem, uczucia, emocje, wspomnienia, ale czy aby na pewno chcesz za to płacić kosztem swoich nerwów? "Łatwo mi mówić", może i tak, ale przynajmniej wiem co mówię. Jeśli czegoś potrzebujesz, rady, czegokolwiek - zapraszam, możesz do mnie napisać. Trzymam kciuki i pozdrawiam! :)
     
  •  
     
    @Kimberley: @troche mnie: dlatego chce odejsc. Dzis znow wybral alko zamiast mnie. Wie ze wyjezdza. To ostatni wieczor. Od kad wrocil z trasy nie bylo ani jednego wieczoru razem... Potem wyjezdza na 2 tygodnie ... I chce odejsc. Jestem chyba gotowa. Boje sie że jutro znowu sie usmiechnie, powie coś milego i znow zostane.... I tak w kolko
     
  •  
     
    Dokładnie musisz otworzyc oczy  pogadać z samą sobą wiem co mówie bo przeszłam taki związek aż sam do tego  ojść że to nie ma sensu  a wszyscy mi to mówili
     
  •  
     
    Nic złego nie zrobiłaś naprawdę skoro jesteście razem masz prawo wiedzieć co robi i z kim. To nie jest twoja wina . Widzę że masz podobnie jak ja też sobie wmawiaj ze jestem głupia do niczego i że wszystko to moja wina nie wiem czemu tak jest. Byłam w podobnym związku on robił co chciał a ja go na każdym kroku usprawiedliwialam bo bałam się że zostanę sama .przemysl sobie czy jest Ciebie wart tego jak Cię traktuje