• Wpisów: 125
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin: 8 500 / 316 dni
 
claudia3345
 
Nikt nie wie jak jest na prawdę...  
Bo przecież sie smieje, rozmawiam,  funkcjonuje...  
Tylko nikt nie wie ze czekam wieczora jak moge isc spać i nie nawidze poranków jak musze zaczac kolejny fałszywy dzien.  Bo po co mam mowic im ze cierpie z powodu straty drugiego dziecka?  przecież znow usłyszę ze jestem mloda i jeszcze bede miala gromadkę dzieci.  Najgorszy tekst...  
Po co mówić ze przejmuje sie związkiem i chciałabym ufac mężowi ale co wieczor zle wspomnienia zdrady wracaja..  Przeciez powiedza ze po co bralam ślub skoro wiedzialam jaki jest...  
Po co mam mowic ze boje sie ze przez moje problemy z ciąża moge miec problemu w szkole z tym semestrem a bardzo zalezy mi na szkole?  Przeciez powiedzą  "szkola sie nie przejmuj, dasz rade" ... Nie wiedzą ze ja juz nie chce dawac rady z tym wszystkim...  Nie chce mi sie juz po prostu.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.