• Wpisów:125
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 534 / 316 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zmienil prace.Jutro wyjezdza... Na 2 tygodnie. Nie bedzie go codziennie w domu. A ja? Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony ciesze sie bo bede miala czas dla siebie, ale z drugiej strony... Wiem ze jutrzejsza noc bedzie nie przespana... Nie umiem juz spac bez niego I ten strach. Ze moze nie wrocic, ze znajdzie jakas inna na pocieszenie, ze zdradzi, ze zobaczy ze zycie beze mnie jest lepsze, ze po powrocie bedzie chcial rozstania ... To beda moje najgorsze 2 tygodnie...
 

 
"Wiem, wiem ze byłem głupi, wiem ze wyczerpałem juz limit twojego zaufania, ale chcialbym zebys mi teraz uwierzyla... Nie chce nikogo innego prócz Ciebie, nie umiem wyobrazic sobie kogos innego przy mnie i choć czasem jestes nienormalną,stuknietą i wredną wariatką to bym cie nie zamienil na zadna inną bo kocham tylko ciebie... Mam nadzieje ze kiedys bedziesz mi ufała tak jak kiedyś. Juz tego nie spieprze,obiecuje"
 

 
Nie zostawia się tych, których się kocha kiedy jest ciężko. Właśnie wtedy trzeba zostać i trzymać się razem.

Pewnego dnia siadasz i stwierdzasz, że masz ochotę pieprzyć to wszystko i niech się dzieje co chce.

Zawsze będę Ci wdzieczna za to, że pokochałeś mnie, kiedy ja sama nie potrafiłam kochać siebie.

Żeby nam się udało. Żebyśmy byli siebie pewni. I żeby nie było żadnych podejrzeń. I żebyśmy mówili sobie wszystko.

 

 
Ostatni dzien egzaminow! Yeah !!!
 

 
I stalo sie, pierwszy grzech na diecie.... Zjadlam hamburgera
Bo popelnilam podstawowy blad... Nie zjadlam obiadu pelnowartosciowego bo nie mialam czasu tylko zjadlam bulke ze szpinakiem a na kolacje salatke... I nie wytrzymalam
 

 
Zielona herbata bez cukru nie smakuje najlpiej, ale nie złamie sie !
 

 
Zaczelam zmiany, nie duze ale zawsze cos
Rano woda z cytryna na czczo, 3 konkretne posilki o regularnych porach , 2l wody, mniej cukru,tluszczu,soli, przynajmniej godzina spaceru z psem, 50 przysiadow i 50 brzuszkow
Narazie trwam 2 dni, oby tak dalej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Miłego wieczoru
 

 
Zaczęłam potrzebować tego, na co mówią „bliskość”.

 

 
"Dałaś swoją miłość, a dostałaś nauczkę,
dostałaś to puste słowo, tysiąc historii.
Pamiętaj, że kocham. Nie kocham, zapomnij.
Dziś mówisz jest podły, ale myślisz o nim
i jedyne czego masz za mało to silnej woli. "
 

 
Nawet nie wiem jak zacząć...
To jest najgorsze...
Ponad 3 lata temu zostaliśmy parą... Dość burzliwą parą. Ty dzwoniles codziennie, po najmniejszesz kłótni przyjezdzales w środku nocy przepraszać. Ja? Ja szczerze mówiąc wtedy nie wierzyłam w coś takiego jak miłość w tym wieku. Nie wierzyłam Ze ktoś może kochać. Myślałam że chcesz Mnie tylko zaciągnąć do łóżka... Mijały jednak dni, miesiace. Mi zaczęło zależeć. W końcu po tych 3 miesiącach związku uslyszales te dla ciebie wtedy magiczne "kocham"... Plakales ze szczęścia. Minelo 6 miesięcy. Ja? BYLAM JUZ TOTALNIE ZAKOCHANA. Co najgorsze ja nie wierzyłam ze TY możesz choćby przez chwilę o jakiejś innej... Powiedziałeś któregoś wiecZoru " ONA się uczepila mnie, pisze i pisze" co się okazało? TY PISALES DO NIEJ potem się przestraszyłes więc wymysliles bajeczke. Nigdy nie wybacze ci tego ze gdy ona mówiła mi przez telefon ze to ty zacząłeś pisać do niej ja wierzyłam tobie i zjechalam ja za klamstwa... UFALAM TOBIE BEZGRANICZNIE. Ok, wubaczylam. Minęło ile? Rok? Kolejna dziewcYna... WYBACZYLAM. Potem minął kolejny rok. Pani K z pracy.... "Chciałem ja pocieszyć". WYBACZYLAM. potem 2 miesiące później... SASIADKA... Bolało najbardziej z nich wszystkich. Widząc wasze sms... Serce pęka mi do tej pory jak o tym myślę.. Ale co, znów WYBACZYLAM.... I dziwisz się ze ja nie mam zaufania??? Chyba nigdy go już nie będę miała... Zawsze będę czuła się ta gorsza. A czemu nie odeszłam? Bo nie umiałam... Za trudne. Za bardzo kocham i za bardzo wierzę że się zmienisz... Chociaż ty i tak ciagle na mnie narzekasz... Chciałabym żebyś choć raz poczuł to co ja czułam gdy dowiadywalam się o innych dziewcYnach... Co czuje do tej pory, gdy sni mi się ONA...
 

 
Kocham go... Za to jaki jest przy mnie sam na sam. Ze jest opiekuńczy jak trzeba, pracowity, jest dobry,kocha zwierzęta ze jak proszę go o pomoc to on jest zawsze...
Ale nienawidzę go.... Za to że potrafi być chamski, za to że ciagle przy mnie mówi o jakiś dziewczynach, za to że za dużo piję, za to że koledzy mają największy wpływ, za to że to nie ja zawsze jestem najważniejsza , że krytykuje mnie na każdym kroku, za to że czasem traktuje mnie jak KOLEZANKE, no i za to że DOPROWADZIL DO TEGO ZE GO POKOCHAŁAM,CHOCIAZ NA POCZĄTKU WCALE NIE CHCIAŁAM....
 

 
Czasami mam wrażenie że z dnia na dzień coraz mniej go kocham...
 

 
Czas chyba wziąć się za siebie...
Może wtedy bardziej będę mu się podobała?
Trochę się zaniedbalam przez te 3 lata związku...
 

 
Powiedziałam Mu, że to koniec marząc o tym, by mocno mnie przytulił i powiedział, że nigdy nie pozwoli mi odejść
 

 
Dlaczego o związkach najgłośniej wypowiadają się ci,którzy nigdy w związku nie byli, dlaczego zamiast porozmawiać, od razu pouczaja jakby oni wiedzieli najlepiej...

 

 
Ten związek się rozpada,a ja nie mam siły walczyć, tylko nie mam tez siły odejść...
 

 
Jak to jest? Że inni są ze sobą paręnaście lat i dalej są cholernie zakochani, przytulają się, żartują i pożądają się z każdym dniem coraz mocniej, a inni są ze sobą kilka miesięcy lub nawet te kilka lat a niby się kochają, nie pozwalają aby coś złego się stało partnerowi, wspierają się, planują przyszłość ale nie ma już tej chemii. Nie ma tych spojrzeń, nie ma tego pożądania... Czy to przypadkiem nie będzie już tylko przyjaźń? Wiadomo, sex nie jest najważniejszy ale czy związek bez seksu lub z seksem z obowiązku to ma jakiś sens?
 

 
''Na to że potrafimy razem być, ani złotówki do dziś nie postawił nikt.''






 

 
But I’m not just a f*ck-up, I’m the f*ck-up you need
I don’t hear nobody when you focus on me
Perfectly imperfect, yeah, I hope that you see
Tell me you see
‘Cause I know that you’ve been thinkin’ ’bout it.


 

 
Właśnie ucieka nam życie.
Dziś już wiem, że to wszystko to kara za grzechy.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›