• Wpisów:125
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 535 / 316 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba za bardzo we wszystko wnikam. Moze pojde na policjantke?
 

 
Przyjechal z trasy... Wyjezdza w sobote. Wie ze ja od jutra do niedzieli pracuje od 12 do 23 i nie chciec zadnego wspolego wieczoru dzis,kiedy jest okazja??? Szczerze? Czuje sie cholernie ponizona... Poszlam spac do innego pokoju,wzielam piwo. Cala dieta poszla w leb... Nie chce jutra. Chce soboty. Kiedy wyjedzie...
Dzis myslalam nad psychologiem. Chyba go potrzebuje.


 

 
Ale jestem pojebana... Siedze w pracy i zamiast byc wsciekla na niego (tak,wrocil nagle z trasy) za to co zrobil, za to ze dowiedzialam sie w taki sposob... ja mysle ile godzin mi zostalo do tego zeby wrocic i go przytulic, pocalowac... Zeby spedzic z nim wieczor... To juz jest chyba ponizajace.... On ma mnie w garsci.. Moze robic ze mna wszystko....
 

 
Ja wiem ze zazdrosna kobieta to kobieta z kompleksami, bla bla bla... Moze i cos w tym jest. Ale no NIENAWIDZE TEJ......DZIEWCZYNY. Nie bede brzydko mowic bo nie wypada. Pozornie nie robi nic. Ale ja widze jak sie do niego klei, pisze z byle pretekstem, komentuje kazde jego zdjecie ale nigdy te ktore jest ze mna... Yhhhhh.... >
I niby to glupota. Ale wkur... jak cholera... Jak na nia patrze albo widze jej nazwisko, (bo imie ma takie samo jak ja ) to mnie az cos w srodku strzela....
 

 
Z 10 dni zrobilo sie 18... A potem z 18 na ile?
Mam dosc. Juz wysiadam psychicznie dzis. Nie chce zeby tam pracowal. Ale nie moze zostac bez pracy a jeszcze uslysze slowa ktore cholernie bola : "mam cie już dosc", "zalezy ci tylko na pieniadzach" "wgl o mnie nie myslisz".... Ech. Szkoda mi juz tlumaczyc o co mi chodzi... Po prostu wylaczylam telefon i odcinam sie od niego... Przynajmniej do jutra... Juz mi dzis wszystko jedno...
On mysli ze serio mi jest tu zajebiscie super siedziec samej jak palec, chorej, miec wszystko na glowie... Chce zeby wrocil... Ale nie chce zebysmy zostali pochlonieci dlugami ... szkoda gadac...


 

 
Najgorsze jest to, że „okej” to bardzo daleko od szczęścia. „Okej” to szara strefa pośrodku, w której budzisz się codziennie i żyjesz dalej, a nawet często śmiejesz się i uśmiechasz, ale „okej” to nie szczęście. „Okej” to nie czekanie na każdą kolejną sekundę dnia, „okej” to nie życie pełnią życia. Większość ludzi zgadza się na „okej”, łącznie ze mną, i udajemy, że „okej” jest w porządku, choć tak naprawdę go nienawidzimy i spędzamy większość czasu, chcąc się wyrwać z bycia „okej”.


  • awatar $wiat Inspiracji ★: Obserwuję , piękny blog :) momentami smutny :C ale za to prawdziwy. Będzie mi miło jak wpadniesz do mnie :* a może nawet zostawisz coś po Sobie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzis juz poplakalam sie... Z tesknoty,choroby... Uslyszalam "moge zmienic prace". Ale nie moze! Tyle szukal oracy, trafila sie taka okazja... Za duzo mamy rachunkow zeby sobie pozwolic na szukanie " idealnej pracy"
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chce do niego
 

 
Nie pamiętam kiedy ostatnio spędzałam sama piątkowy wieczór...
Dziwnie tak, pusto, smutno...
 

 
To dopiero 2 dni a ja tak tesknie a co dopiero później... Tesknie za nim, niech juz wraca: ( Dzwoni,pisze ale to nie to samo...
Wiem ze czesto narzekam na niego,ale tesknie strasznie za tym ze mnie wkurzał, za tym jego specyficznym poczuciem humoru, za tym jego narzekaniem wieczorem "znów mam cię miziać? Nie chce mi się" a gdy tylko myslal ze juz spie na jego kolanach gdy oglądał tv to miział mnie po włosach i plecach, tesknie za tym ze w nocy nikt mnie nie ochrzania za zabranie kołdry i zmniejszenie temperatury w domu bo przecież mu zimno a potem wtula sie we mnie mocno i mi jest za gorąco. Nie wiem czy sie przyzwyczaje do tej jego pracy...
 

 
No cóż... Przez cholerną chorobę zaniedbałam swoje postanowienie... Może i to nie jest wytłumaczenie ale tak na prawdę ja dopiero zaczynam swoją przemianę i nie mam aż tak chyba silnej woli żeby zmuszać się do zjedzenia rano śniadania lub ćwiczeń... ;/
Więc zaniedbałam: śniadanie przez brak apetytu, spacery z psem też bo tylko siku,kupka i z powrotem do domku (biedny mój psiak ) no i ćwiczenia. Bo z bolącymi mięśniami i głową ciężko ćwiczyć... Ale jak już po południu w miarę zachce mi się coś zjeść nadal patrze żeby to była ilość umiarkowana no i zdrowa ale jednak coś z gotowca bo nie mam siły gotować... Ech... Mieszkanie samemu nie jest fajne ;/ No i wody nie odstawiłam, bo przy chorobie pije jej nawet jeszcze więcej niż wcześniej... co jest na plus. Dziś miałam iść na Pilates, tak bardzo chciałam I muszę poczekać do poniedziałku... Ale już mam nowy zaplanowany grafik na przyszły tydzień jak wrócę do zdrowia
Mam nadzieje że z czasem nauczę się przy chorobie jeść te regularne posiłki, bo jak na razie to mi to w ogóle nie wychodzi


Mój cel: Wyglądać jak ona
 

 
''Nasze ruchy nie są przemyślane prowadzi nas czyste pożądanie. Jestem ogniem, a ona jest cholerną benzyną i nie ma żadnego sygnału, żebyśmy mieli się zatrzymać albo zwolnić, zanim coś eksploduje. Będę wtedy czekał, gotów walczyć dla niej z płomieniami, zapewniając jej bezpieczeństwo, by nie została przeze mnie znów sparzona''
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Do jutra miałam sie wyleczyć, miało to być tylko przeziębienie, leki miały pomóc... I co? Gówno... Całą noc męczyłam sie z gorączką której nie mogłam zbić, głowa mnie napieprza, gardło też no i pojawił sie katar...
Rozbitka totalna, nie dość że cholernie tęsknie za nim to jeszcze te cholerne choróbsko !
  • awatar Gość: @claudynka97: bierzesz ziarnko pieprzu wkładasz do pępka i na kilka zdrowasiek przykrywasz drugim pępkiem. Stars hehehe chińska sprawdzona metoda :) Myślisz, że skąd w Chinach tyle Chińczyków :) leczą się XD
  • awatar claudynka97: @gość: yhym :)ciekawe :)
  • awatar claudynka97: @Hachie: staram sie,dzieki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Juz wiem czemu nie moglam w nocy zasnac... Bo brala mnie GRYPA ! i od 4.30 do 15 w pracy...
I na dodatek zostalan sama
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro do pracy na 5 rano ale zasnac nie moge...
Wyczuwam jutro ciezki dzien...